Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hard rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hard rock. Pokaż wszystkie posty

2010-04-08

The Bondage Corporation - The Haywire Gospels


Wykonawca: The Bondage Corporation
Płyta: The Haywire Gospels
Gatunek: rock and roll, blues, southern rock, punk rock, stoner rock
Kraj: Dania
Na skróty: mySpace, last.fm

Read more...
dodajdo.com

2010-03-18

Leash Eye


Zespół: Leash Eye
Gatunek: stoner rock, hard rock
Na skróty: last.fm, mySpace
Kraj: Polska
Leash Eye - V.E.N.I [2009]



Read more...
dodajdo.com

2010-03-17

Men Eater - Vendaval

 

Wciąż na półwyspie iberyjskim. Men Eater to portugalska formacja założona w 2006 roku. Od tego czasu zdążyli wydać jedną epkę i dwie płyty. Vendaval to ich najświeższe wydawnictwo, wypuszczone w maju 2009 roku. Zawiera muzykę, którą trudno przyporządkować to jednej stylistyki. Znaleźć tu można elementy wielu gatunków. Wspólny mianownik wszystkich utworów stanowi granie, które określa się mianem metal and roll. Jest więc ciężko, ale nie mrocznie. Natomiast brak melodyjności, rekompensowany jest chropowatym luzem i hard rockową biegłością w układaniu płynących zagrywek, przy których nóżka sama zaczyna tupać.

First Season to zapadające w pamięc otwarcie. Ciekawa mieszanka Black Label Society i Pantery, doomowego ciężaru zagranego ze stonerowym luzem, z thrashową zagrywką i ognistą solówką podsumowującą cały kawałek. Heartbeating Locomotiva podtrzymuje dobre wrażenie i zaskakuje melodyjną i przestrzenną solówką. Men Eater nie unika klimatycznych zwolnień i eksperymentowania z efektami gitarowymi. Takie rozwiązania znajdziemy jeszcze w Medusie i kończącym całą płytę Dead at Sea. Słychać na płycie również szacunek dla hard rocka lat 70 (Drunk Flies Drugged Souls), gdzie to standardowego instrumentarium dołączają organy Hammonda. Utwór nagrany został prawie z art rockowym rozmachem. Zaskakuje żonglerką tempami i swobodą w budowaniu lirycznego nastroju. Taki eklektyzm i obecność elementów przynależnych do różnych gatunków przywodzi na myśl, to co można znaleźć na płytach Mastodona (Queen of a Million) czy w mniej efektownej wersji, na płytach Baroness.

Główne inspiracje są raczej klasyczne. Jednak brzmienie jest już nowoczesne. Nagrane w kilku studiach, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Skojarzenia z bardziej współczesnym graniem podtrzymują przycinane krótko riffy (Last Season), efektowne eksperymenty z gałkami (Coldest Tide). Vendaval to dobra propozycja dla fanów Pantery czy Black Label Society nie unikających nowszych kapel.


Read more...
dodajdo.com

2010-03-05

Akimbo - Forging Steel and Laying Stone


Akimbo to kwartet muzyków pochodzących z Seattle. Obecnie nagrywają dla Neurot Recordings, a tam nie ma słabych kapel. Jednak w polskim internecie prawie nie ma żadnych informacji o tym zespole. Na koncie mają kilka płyt, jest więc o czym pisać. Zaległości trzeba nadrobić z nawiązką.

Akimbo wymykają się próbom jednoznacznej klasyfikacji. Nad jasność w sprawach przynależności gatunkowej, przedkładają potrzebę swobodnego poruszania się między ustalonymi schematami i podziałami. Nie zapominają jednocześnie o konieczności posiadania jasnego i dokładnego pomysłu na własną twórczość.  To oznacza, że nie znajdziemy na ich płycie wypraw w stronę jałowego obśmiewania konieczności wybrania  konkretnej formy, jakie można spotkać na płytach Oxbow, czy też awangardowych zagrywek z okolic Harvey Milk. 

Jedynymi stałymi elementami w ich twórczości są emocje. Wyrażają je ekspresyjnie i bezkompromisowo.  Pełno tutaj agresjii, niezbędnej w arsenale środków wyrazu kapel hardrcorowych. Do pieca dorzucają ognistą energię i luz, czyli czynniki niezbędne na płytach stonerowych. Nie brak tu również mroku post metalu, który w ramach założeń o nadrzędnej roli nieprzewidywalności, punktowany jest hard rockowym wyczuciem w układaniu zgrabnych zagrywek i korzennej dla rocka zasadzie, że najważniejsza jest zabawa. Całość dopełniają komiksowe teksty i grafika, które udanie buforują cały brud sludgowego brzmienia, zaświadczając przy tym o szczeniackiej arograncji muzyków Akimbo wobec bezwzględnej powagi i skłonności do ponuractwa sporej części sceny post/sludge metalowej.

A więc, wbrew nazwie, wytwórni dla której obecnie nagrywają i miastu z którego pochodzą, chłopaki z Akimbo trzymają się daleko od ponurych i mrocznych dźwięków. Sprawdzili by się na wspólnej trasie z Doomriders albo jako rozgrzewka przed Mastodontem.



Read more...
dodajdo.com